TET – północny odcinek: Kętrzyn – Plewki

Ten fragment północnej części TET startuje w miejscu z historią – tuż za Wilczym Szańcem. Od razu z asfaltu uciekamy w polne i leśne drogi. Uwaga: pojawił się zakaz wjazdu do lasu, więc trzeba mieć oczy szeroko otwarte. Nie wiadomo, jak długo tam postoi, a my – wiadomo – szanujemy zasady. TET to nie tylko trasa, ale i filozofia: nie niszczymy, nie jeździmy tam, gdzie nie wolno. Jeśli trzeba – zmieniamy plan.

Jak już się rozkręcimy, to zaczyna się prawdziwa mazurska bajka: lasy, jeziora, szutry, a czasem odrobina błotka. Trasa dużo ciekawsza niż ta prowadząca do Kętrzyna – mniej dojazdówek, więcej dzikiego klimatu i przestrzeni z dala od cywilizacji. Sklep czy stacja benzynowa? Lepiej nie liczyć, że wyskoczą zza zakrętu. Ruch? Prawie zerowy.

A jeśli wyruszycie po deszczu – szykujcie się na błotną zabawę na finiszu. To odcinek idealny dla tych, którzy mają małe doświadczenie w terenie, ale chcą poczuć ten „flow” – najlepiej przejechać go ciurkiem, jak dobrą książkę, bez zbędnych przerw.

Polecam z całego serca, nawet jeśli meta wypada już na Podlasiu. Bo kiedy zabawa jest dobra – nie trzymamy się sztywnych granic!

Oficjalna strona: TET – Trans Euro Trail

LwG

Dodaj do zakładek Link.

Możliwość komentowania została wyłączona.